Czy z aktu zgonu można dowiedzieć się jaka była przyczyna zgonu?

Nawet po hasłach wyszukiwawczych, choć nie tylko, widać, że wiele osób poszukuje informacji o przyczynie zgonu, i jest to zrozumiałe. Oczywiście im głębiej wchodzimy w przeszłość, tym mniej dokładne czy też bardziej ogólne będą te przyczyny i w nowoczesnym rozumieniu medycyny mogą one być zbyt enigmatyczne jak na przykład określenie senecta (-ae) lub senectus (-utis), które po łacinie oznacza po prostu starość. Na starość umierało wiele osób, ale w zasadzie taka przyczyna śmierci nic nam nie mówi, a między innymi takie określenie można znaleźć w aktach zgonu.
Czasami przyczyna zgonu jest podana i będzie dla nas zrozumiała niezależnie od upływu czasu czy rozwoju medycyny. To, czy odnajdziemy informacje o przyczynie śmierci naszych przodków zależy od tego, skąd pochodzili oraz jakimi dokumentami dysponujemy.

Poniżej omawiam kilka przykładów z linkami do aktów zgonu, gdzie przyczyna śmierci jest podana lub nie.

Na chybił trafił pokazuję jako przykład jedną stronę z cywilnej (cywilno-religijnej) księgi zgonów (Liber mortuorum) z zaboru austriackiego z parafii rzymskokatolickiej katedralnej pw. NMP i św. Jana Chrzciciela w Przemyślu a tam z Księgi zgonów dla miejscowości Garbarze, Błonie oraz Wilcze i Przekopana, 1890-1902. (link do aktu, tam na przykład strona 287 z 1891). Tutaj widać, że oddzielna kolumna poświęcona jest na podanie przyczyny zgonu (Morbus et qualitas mortis). Nawet osoby nie znające łaciny łatwo odczytają i zrozumieją słowa angina i asthma. Słowa, które nic nam nie mówią, trzeba sprawdzić w słowniku.

Inny przykład pochodzi z religijnych ksiąg zmarłych parafii św. Krzyża w Warszawie na Krakowskim Przedmieściu. Link prowadzi do aktów zgonu z 1788 z księgi zgonów z lat 1775-1801. Przyczyn śmierci raczej nie podawano. Są za to informacje, gdzie osoba zmarła i gdzie została pochowana, co też może okazać się cenną wskazówką dla genealoga.

Powyższe przykłady pokazują między innymi, że przyczyny śmierci nie wpisywano do religijnych aktów zgonu. Zapisywano je natomiast w aktach cywilno-religijnych z terenów Galicji. Oczywiście, trzeba by sprawdzić więcej przykładów, by utwierdzić się w przekonaniu, że takie były zasady lub ewentualnie kiedy od nich odstępowano.

W przypadku, kiedy przyczyna śmierci nie jest podana są w zasadzie dwie sytuacje, kiedy można się jej domyślić. Jedną jest śmierć związana z urodzeniem dziecka, czy to matki czy dziecka czy obydwojga. Wtedy śmierć następuje blisko daty urodzenia dziecka, czasem tego samego dnia, czasem w ciągu kilku dni a nawet tygodni od urodzenia/porodu.

Drugą jest epidemia lub jakaś klęska żywiołowa, której tragiczne skutki objęły obszar zamieszkania większy niż jedna wieś czy nawet kilka wsi w parafii. Oczywiście, łatwiej jest to zauważyć w parafiach wiejskich lub w małych miastach, gdyż w dużych miastach jest kilka parafii a na wielkość populacji a więc i zdarzenia metrykalne może mieć wpływ migracja ludności wynikająca z różnych przyczyn, nawet z konfliktów poza granicami kraju.
Jeżeli przyczyną śmierci była epidemia, to żeby to ustalić i potwierdzić, trzeba czasem sprawdzić taką informację w kilku miejscach. Czasem można po prostu sięgnąć do historii danej miejscowości. Innym nieskomplikowanym choć wymagającym trochę pracy sposobem jest analiza zapisów w księgach zgonów z kilku sąsiadujących ze sobą lat. Jeżeli są indeksy, to można ją przeprowadzić w oparciu o indeksy, jeżeli nie, trzeba po prostu przejrzeć akty.
Są dwie cechy, które mogą zaświadczać o zarazie lub innej klęsce żywiołowej jak powódź czy pożar, która dotknęła dużej części lub całej miejscowości a czasem nawet kilku wsi a nie tylko jednego domu i w której zginęło kilka osób. Pierwszą cechą jest znaczący wzrost liczby spisanych aktów zgonu w stosunku do średniej z lat poprzednich i kolejnych. Może to być wzrost o kilkadziesiąt procent, dwukrotny a czasami jeszcze większy. Drugą cechą rozpoznawczą jest to, że w bliskiej odległości czasowej zmarło kilkoro członków jednej rodziny. Taką analizę trzeba jednak przeprowadzić na przestrzeni kilku lat a nie tylko jednego roku +/– 1 rok.
Losowo mogło się zdarzyć, że w jednej rodzinie kilkoro (dwoje, troje) dzieci zmarło na nieuleczalną w danym czasie dziecięcą chorobę, którą pozarażały się od siebie nawzajem, ale choroba ta nie wyszła poza jeden dom i ani nie była skutkiem ani nie wywołała epidemii, losowo ucierpiała tylko jedna rodzina.

Zapisy w księgach mogą nas też czasem zadziwić. Nie dla szybkości naszych poszukiwań ale dla ich jakości warto jest czytać wszystkie akty. Do przeglądania każdego aktu po kolei zmusza nas brak indeksu w księdze lub w Internecie, ale przeglądanie wszystkich aktów na pewno się zwraca jeśli chodzi o całokształt poszukiwań. Nawet jeżeli w takiej kwerendzie szukamy tylko określonych nazwisk to i tak na pewno zdarzy się, że kilku potencjalnie choćby interesującym aktom poświęcimy nieco więcej uwagi. Wtedy właśnie mogą nam wpaść w oko różne ciekawe informacje, do których nigdy nie dotarlibyśmy, gdybyśmy kwerendę ograniczyli jedynie do sprawdzania indeksów w księdze lub w ogóle korzystali z indeksów elektronicznych, dostępnych w różnych bazach.

Ostatnio, przeprowadzając kwerendę w księgach stanu cywilnego z zaboru rosyjskiego/Królestwa Polskiego, w których brakowało indeksów i musiałam przejrzeć każdy akt, w aktach zgonu natrafiłam na zapisy o przyczynie zgonu. Jest to wręcz niespotykane. Na podstawie wielu kwerend w aktach metrykalnych z tych terenów mogę przyjąć, że przepisy w Królestwie Polskim nie wymagały od urzędników stanu cywilnego wpisywania przyczyny śmierci do aktu w związku z tym w zasadzie nigdy takiej informacji nie wpisywano.
Późniejsze niż poniższy przykład pismo O aktach stanu cywilnego z 1858 (s.90) nie nakłada takiego obowiązku a w określonych przypadkach wręcz tego zakazuje.

0054

Ale – jak widać – mogło się to zdarzyć. Na podstawie tego jednego przykładu nie można sobie robić nadziei, że na takie zapisy łatwo jest natrafić, ale z drugiej strony trzeba pamiętać, że nie jest to niemożliwe i może się zdarzyć. Mianowicie, w księgach stanu cywilnego z parafii w Dobrzejewicach w pierwopisie aktów zgonu z lat 1826-1837 bardzo często pojawiają się informacje o przyczynie zgonu. W 1831 roku – a być może i w latach poprzednich lub/i kolejnych – przez niektóre miejscowości tej parafii przetoczyła się cholera. Informacje o śmierci z powodu epidemii pojawiły się w aktach zgonu (podaję link do księgi, jednakże portal genealogiawarchiwach.pl nie generuje linków, które prowadzą do konkretnej strony a jedynie do początku księgi; w linku trzeba odszukać rok 1831 a tam w menu po lewej stronie kliknąć na skan nr 10 i spojrzeć na akty 81 i 84, można oczywiście przejrzeć pozostałe strony, gdzie przykładów wpisania przyczyny śmierci do aktu jest więcej i dotyczą one nie tylko epidemii). Ponieważ linki nie otwierają bezpośrednio aktu, skopiowałam poniżej akt zgonu nr 81 z 1831, w którym czytamy, że „…umarła na cholerę Maryanna Magrowska, gospodyni tu w Dobrzejewicach zamieszkała lat 50 mająca…”.

RK Dobrzejewice Z 81 1831 zg na cholere

Bogactwo informacji zawartych w aktach metrykalnych, które często wykracza poza oczekiwane dane jak data i miejsce zdarzenia, nie przestaje zadziwiać. Dlatego warto jest w swoich poszukiwaniach wyjść poza dokumenty odnalezione w indeksach i przejrzeć oraz przeanalizować zarówno całą księgę jak i pozornie nie związane z naszymi poszukiwaniami akty, aby sprawdzić, czy nie dowiemy się w ten sposób czegoś więcej zarówno o naszych przodkach jak i o uwarunkowaniach w jakich przyszło im żyć.

Grażyna Rychlik

3 II 2018

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s