Siedziba parafii, miejsce zamieszkania a miejsce urodzenia

Ostatnio miałam krótką przerwę w przeglądaniu aktów metrykalnych. Po takiej przerwie w kolejnych przeglądanych aktach zawsze zauważam coś ciekawego.

W zasadzie poza Galicją (od końca XVIII) wszystkie księgi metrykalne czy to religijne czy cywilne zapisywały akty metrykalne dotyczące mieszkańców wszystkich miejscowości należących do jednej parafii do jednej i tej samej księgi. We wcześniejszym okresie mogły się zdarzać podziały na miejscowości w ramach jednej księgi, ale jeżeli chodzi o tereny Księstwa Warszawskiego i późniejszego zaboru rosyjskiego to rzeczywiście prowadzono wspólne księgi dla mieszkańców wszystkich miejscowości parafii.

Niektórzy księża/urzędnicy stanu cywilnego zapisywali też na marginesie obok numeru aktu miejscowość, z której dana rodzina pochodziła, co w przypadku aktu urodzenia na ogół oznaczało miejsce urodzenia a w przypadku aktu zgonu miejsce zgonu. Na ogół, ale jednak nie zawsze.
Oczywiście dopisywanie miejscowości na marginesie nie było wymogiem prawnym i nie we wszystkich księgach taki dopisek znajdziemy. Myślę, że ułatwiało to księżom/urzędnikom stanu cywilnego odnajdywanie aktu, być może prowadzenie jakichś statystyk w sytuacji, gdy nie było oddzielnych ksiąg dla poszczególnych miejscowości.

Przykład, który opisuję poniżej jest dosyć ciekawy, gdyż skłania do zastanowienia, jaki charakter dla sprawy (zdarzenia metrykalnego) ma miejscowość faktycznie na tym marginesie zapisana, czy jest to miejsce zamieszkania, czy urodzenia, jeżeli oczywiście faktycznie są one różne. Na ogół dzieci rodziły się w domach rodziców i miejsce urodzenia i zamieszkania rodziców było tożsame. Ale oczywiście funkcjonował zawód akuszerki i dzieci mogły się rodzić w przygotowanych do porodu domach akuszerek a czasem przecież przypadkowo w jakimś odwiedzanym domu krewnego, czy sąsiadów.

Akt metrykalny, który skłonił mnie do napisania kilku słów na ten temat to akt urodzenia Ludwiki Barbary Sobańskiej z parafii rzymskokatolickiej Rudno z 1847 (nr 120). Jest on zindeksowany na Lubgens.eu. W indeksie podano tylko jedno imię Ludwiki Barbary, więc postanowiłam zajrzeć też do indeksu, gdyż zastanowiło mnie, czy osoba indeksująca korzystała z indeksu, czy zaglądała też do aktu. Podanie imion rodziców i miejscowości (Gołąb) przekonywało, że osoba indeksująca na pewno widziała sam akt urodzenia. Obydwa imiona Ludwika Barbara znajdują się i w akcie i w indeksie w księdze, nie wiem niestety dlaczego drugie imię zostało pominięte. W indeksie nie ma natomiast podanych miejscowości, gdzie urodziły się dzieci. Miejscowość Gołąb spisana jest z marginesu. Myślę, że większość z nas, ze mną włącznie, tak odczytałaby tę informację, że jest to miejsce urodzenia dziecka, którego akt dotyczy. Jednakże z treści aktu dowiadujemy się, ze Ludwika Barbara urodziła się w miejscowości Kamionka. W Kamionce znajduje się kościół parafialny, więc akt urodzenia tam zdaje się powinien być sporządzony. Dziecko urodziło się 2 sierpnia a akt urodzenia został spisany przy chrzcie dnia 16 sierpnia. W międzyczasie rodzina czy też matka z dzieckiem powróciła do domu i chrzest oraz spisanie dokumentu odbyły się w parafii właściwej dla miejsca zamieszkania rodziców a nie urodzenia dziecka. Mogła to też być przyczyna wpisania miejscowości Gołąb na marginesie, by „wszystko się zgadzało”.

Warto jest czytać każdy akt metrykalny od przysłowiowej deski do deski i pamiętać o zasadzie ograniczonego zaufania jeżeli chodzi o informacje podane w elektronicznych (choć tych z ksiąg także!) indeksach aktów metrykalnych.
W przypadku dopisanych na marginesie nazwy miejscowości trzeba się liczyć z tym, że niekoniecznie będzie to miejsce urodzenia dziecka, czy zgonu osoby zmarłej.W tym konkretnym przykładzie miejscowość podana na marginesie a także w indeksie elektronicznym – jeżeli ktoś do takiego aktu dotrze poprzez indeks elektroniczny – może zasugerować nas na tyle, że nie doczytamy dokładnie, co treść aktu urodzenia mówi o miejscu urodzenia dziecka. Możemy po prostu przyjąć, że informację na ten temat mamy podaną na marginesie.

Informacje jak miejsce urodzenia rozbieżne z miejscem stałego zamieszkania mogą się na dłuższą metę okazać bardzo cenne i pomóc przy opracowywaniu historii rodzinnych lub/a także ukierunkować nas, gdzie szukać udokumentowanych faktów z historii naszej rodziny z lat poprzedzających znane już i udokumentowane wydarzenia.

Link do kopii cyfrowej aktu urodzenia Ludwiki Barbary Sobańskiej (1847)

Link do indeksu urodzeń w księdze UMZ z 1847 z parafii rz.-kat. w Rudnie

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s