Rozwód udokumentowany aktem stanu cywilnego.

W Księstwie Warszawskim/ Królestwie Kongresowym w latach 1808-1825 akty rozwodowe były sporządzane i wpisywane przez urzędników stanu cywilnego do specjalnie do tego celu prowadzonej księgi lub pod oddzielnym tytułem w ramach księgi aktów stanu cywilnego za dany rok. Ksiąg tych nie było dużo, co odzwierciedla w zasadzie to, że rozwodów nie było zbyt wiele, a przynajmniej nie tak wiele jak dziś. W wielu urzędach gminnych, prowadzonych najczęściej przy parafiach rzymskokatolickich – choć jak dowodzi przykład gminy wilanowskiej, nie tylko – takich ksiąg w ogóle nie znajdziemy, gdyż z braku rozwodów nie było potrzeby ich otwierania.

Prawdopodobieństwo natrafienia na rozwód w rodzinie na początku XIX w. jest niewielkie, ale może się tak zdarzyć. Nie powinniśmy więc zapominać o tej możliwości; być może rozwód „przytrafił się” którymś z naszych protoplastów.

Jak dowodzi poniższy przykład, z aktu rozwodu nie wydobędziemy zbyt wielu informacji genealogicznych, nie podawano daty urodzenia osoby/osób występujących o rozwód czy imion jej/ich rodziców, choć losowo i takie informacje pewnie się zdarzały. Nie ma w takim akcie nic na temat nazwiska, przy którym pozostawała rozwiedziona kobieta (w cytowanym poniżej przykładzie Marianna) – czy było to nazwisko panieńskie czy mimo rozwodu małżeńskie. Być może informacja ta znajdowała się w wyroku Trybunału Cywilnego.

Są też informacje przydatne. W przypadku Marianny z d. Piotrowskiej po mężu Wasilewskiej dowiadujemy się o jej miejscu urodzenia oraz o miejscu zatrudnienia, które w tym przypadku opisane jest bardzo szczegółowo – przynajmniej jeśli chodzi o Mariannę, bo niekoniecznie jeśli chodzi o jej byłego męża. Przydatne są też daty wydania wyroku przez Trybunał Cywilny czy data spisania samego aktu rozwodu.

 

Poniżej znajduje się transkrypcja aktu rozwodu, jedynego spisanego w 1821 przez Urzędnika Stanu Cywilnego Gminy Wilanowskiej. Pisownie w większej części została zmodernizowana. Pozostawiłam jednak kilka archaizmów i nie ujednoliciłam pisowni pracodawcy Marianny, którego nazwisko pojawia się w akcie kilkakrotnie w dwóch bardzo zbliżonych pisowniach.

Akt rozwodu [transkrypcja]

Roku tysiąc osiemset dwudziestego pierwszego, dnia dwudziestego drugiego miesiąca listopada, przed nami, nauczycielem szkoły elementarnej wilanowskiej w powiecie warszawskim, województwie mazowieckim, stawiła się Maryanna z Piotrowskich Wasilewska, lat dwadzieścia licząca, obowiązki domowe u JPana Bonnete w Mokotowie wsi, powiecie warszawskim, mieszkającego, odbywająca, w folwarku Siedlce pod Warszawą zamieszkała, i oświadczyła nam, iż uskuteczniając przystąpienie do rozwiązania małżeństwa, które nastąpiło między nią i Hieronimem Wasilewskim, lat dwadzieścia cztery liczącym, służbą dworską trudniącym się, na teraz z pomieszkania niewiadomym; na dniu dziewiątym lutego tysiąc osiemset dziewiętnastego roku, w mieście Warszawie, województwie mazowieckim, otrzymała wyrok Trybunału Cywilnego pierwszej instancji województwa mazowieckiego, zasiadającego w Warszawie, w domu rządowym do Pałacu Krasińskich należącym, który upoważnia onę do żądania aby ogłoszony był rozwód.
Widziawszy wyciąg rzeczonego wyroku u nas złożonego, wraz z kopią w formie przyzwoitej dokumentu wręczania, które uskutecznione zostało przez Woźnego Trybunału Cywilnego pierwszej instancji województwa mazowieckiego, do Hieronima Wasilewskiego, dnia osiemnastego listopada roku bieżącego, widziawszy zapozew do niego wydany, aby się dzisiaj stawił w domu gminnym o godzinie dziesiątej z rana, do wysłuchania i ogłoszenia Rozwodu między nim i Maryanną z Piotrowskich Wasilewską, z tym oświadczeniem, iż w przypadku niestawienia się, w jego nieprzytomności, przystąpi się do tego tak, jak gdyby on był przytomnym, który to zapozew wręczony mu, przez zostawienie jednego egzemplarza, w Biurze Prokuratora Królewskiego, i przybicie drugiego, na tablicy w izbie ustępowej Trybunału Cywilnego pierwszej instancji, województwa mazowieckiego, przez woźnego Kajetana Wodzickiego, wyżej wzmiankowanego Trybunału, ponieważ prócz tego nie widzieliśmy wcale Apelacji od rzeczonego wyroku, lub udania się do Kasacji i termina do czynienia tego, prawem przepisane, upłynęły, godzina zaś w której Hieronim Wasilewski miał się stawić, a niestawił się, minęła, zatem, My Urzędnik Stanu Cywilnego Gminy Willanowskiej, przychylając się do żądania Marianny z Piotrowskich Wasilewskiej powódki, oświadczamy w Imieniu Prawa, iż małżeństwo w którym zostawała Maryanna z Piotrowskich Wasilewska, lat dwadzieścia licząca, obowiązki domowe u Pana Bonette w Mokotowie wsi, powiecie warszawskim, mieszkającego, odbywająca, w folwarku Siedlce pod Warszawą zamieszkała, i Hieronim Wasilewski lat dwadzieścia cztery liczący, służbą dworską trudniący się na teraz z zamieszkana swego niewiadomy, rozwiązane jest w skutek rozwodu, utwierdzonego przez Dekret, wyżej wspomniany. – Czego spisaliśmy akt w przytomności Józefa Ciołkowskiego, lat czterdzieści osiem rachującego, Pisarza Prowentowego u JPana Bonnete w Mokotowie wsi zamieszkałego, pierwszego świadka, – i Franciszka Mikołajewicza, lat sześćdziesiąt siedem żyjącego, Chirurga Jeneralnego Dóbr Willanowa i innych, w Willanowie zamieszkałego, drugiego świadka, którzy z nami podpisali się po przeczytaniu pierwej wszystkiego.
Stanisław Pawłowski Urzędnik Stanu Cywilnego
Franciszek Mikołajewicz
Józef Ciołkowski pierwszy świadek

Na marginesie na wysokości „Widziawszy wyciąg…”: Wyrok i zapozew w aktach folio: 72 i 73.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s