Numeracja aktów w indeksach sporządzanych w księgach oraz jej brak

Sprawdzałam właśnie jeden akt urodzenia w aktach metrykalnych parafii Brdów z 1879. Oczywiście od razu odszukałam indeks urodzonych, gdzie przy każdej zindeksowanej osobie znajdują się dwa numery, porządkowy (z lewej strony) i drugi (z prawej strony), który początkowo wzięłam za numer aktu. Jednakże wzrok mój pobiegł do góry i widzę, że dwa różne akty urodzenia mają taki sam numer, więc od razu zorientowałam się, że to nie może być numer aktu. W nagłówku doczytałam, że to numer karty.

Jest to ciekawy przypadek indeksu, w którym nie podano numeru aktu. Rzadko się to zdarza, ale i na to trzeba być przygotowanym. Czasami w tabeli z indeksem podane są dwa: porządkowy i aktu, a czasami nawet trzy numery: porządkowy, aktu i karty. Czasami numer aktu podany jest w kolumnie po lewej stronie czyli tam, gdzie zazwyczaj jest numer porządkowy, a numer karty tam, gdzie zazwyczaj jest numer aktu, czyli w kolumnie po prawej stronie. Przy czytaniu indeksów nie można się tak do końca przyzwyczajać do tego, która strona tabeli odpowiada za jaki numer, bo nie stosowano w tej kwestii jednolitego wzorca.

I tu zaczyna się kolejny problem. Numery kart podane w indeksie odnoszą się oczywiście do paginacji (numeracja stron rękopisu) dokonanej w momencie zamykania księgi (lub w trakcie jej prowadzenia) w czasach, kiedy była spisywana. Zarówno w tej księdze przeglądanej, jak i wielu innych jeśli nie wszystkich, które dostępne są w repozytoriach, paginację na przestrzeni wieków przeprowadzano niejednokrotnie. Można więc znaleźć księgi, w których w nagłówku strony znajdują się dwa a czasami nawet trzy różne numery, z których na ogół choć nie zawsze przynajmniej jeden będzie przekreślony. W przypadku natrafienia na tak dziwny indeks, żeby ułatwić sobie odszukiwanie aktów, trzeba samemu ustalić, który z numerów na stronie pochodzi z tej pierwotnej paginacji, do której odnosi się numer karty w indeksie. W tym przypadku były to numery przekreślone, ale nie zawsze musi tak być. Są to zawsze numery najstarsze – nadane w tym samym czasie, w którym spisywana była księga, czasami można je rozpoznać po atramencie, ale nie zawsze. Czasami różnice między poszczególnymi paginacjami są niewielkie (1 strona) ale nie zawsze tak jest. Czasem przechodzi się z numeracji kart na numerację stron i różnice są o wiele większe.
Oczywiście w przypadku indeksów posługujących się numerem karty, przy okazji nowej paginacji nie praktykowane jest aktualizowanie numeracji kart w indeksie, stąd łatwo o pomyłki, dopóki nie rozszyfruje się, jak czytać indeks i jak sobie z nim radzić przy poszukiwaniu aktów.

Nie jest to może najtrudniejszy do rozszyfrowania indeks, ale trzeba po prostu pamiętać, że indeksy nie były wszędzie pisane w taki sam sposób i warto sprawdzić w nagłówku, czemu odpowiadają poszczególne kolumny tabeli, w której spisany jest indeks. Trzeba być też przygotowanym na szybkie opracowanie metody ułatwiającej wyszukiwanie, jeżeli w indeksie, znajdującym się w księdze, nie podano numerów aktów, co się może zdarzyć. Czasami nie ma dobrych rozwiązań i trzeba przeszukać wszystkie dokumenty.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s